|
"Gwoli zachowania dawnych obyczajów - jako też młodym dla nauki, a odprowadzenia od rozmaitego wszeteczeństwa - narządzujemy a postanawiamy, że ongiś miastu naszemu wolnemu nadany przywilej z łaski miłościwie wtedy panującego margrabiego Jerzego - ma być dalej podtrzymany i prowadzony: - iżby się tutaj, w wolnym górniczym mieście Górach Tarnowskich - każdego lata, od niedzieli po świętym Idzim przez trzy dni sposobny jarmark odbywał - z kramy i dobrem wszelakiem ludowi potrzebnym, tudzież z uciesznymi krotochwilami i komedyjami - jednak przy porządku i bez gwałtów nijakich, a ktoby w tym nie posłuchał, ma jako winien karany być i do kaźni wzięty" - tekst obwieszczenia herolda z 14 września 1957 roku.
W 1957 roku Stowarzyszenie Miłośników Historii i Zabytków Ziemi Tarnogórskiej zorganizowało imprezę nawiązującą do przywileju nadanego Tarnowskim Górom w 1599 roku, na mocy, którego gród gwarków miał prawo urządzania "zabaw i komedyj" podczas jarmarku w niedzielę po świętym Idzim. I rzeczywiście - najpierw były "zabawy i komedyje" (14 - 15 września), później (16 - 17 września) odbył się jarmark.
W tym roku już po raz 50-ty tarnogórzanie tłumnie przyszli oglądać pochód historyczny w niedzielny poranek. W korowodzie historycznym szedł chłop Rybka, a za nim gwarkowie: ciągacze, płóczkarze, rębacze i wykładacze. Ponieważ dawnych prac górniczych doglądał duch podziemi - Skarbnik, w pochodzie widzieliśmy go za gwarkami. Dalej w pochodzie kroczyły ówczesne władze miejskie z burmistrzem i zacnymi rajcami miejskimi na czele. W korowodzie nie zabrakło również Sedlaczka.
Dalej łopocze królewski sztandar, idzie szlachta Śląska, przybywa sam król Jan III Sobieski. Obok widzimy ukochaną żonę króla, królową Marysieńkę jadącą w powozie, otoczoną damami dworu. Kolejną postacią w pochodzie jest wielki niemiecki poeta Johann Wolfgang Goethe, który także gościł niegdyś w mieście. Widzimy poetę Juliana Ursyna Niemcewicza, który odwiedził nasze miasto.
Miasto pamięta Augusta II Mocnego z głośnego przyjęcia w dzisiejszym domu Sedlaczka oraz historii z podkuciem królewskiego wierzchowca u podmiejskiego kowala. Pamięta cara Aleksandra I, który był tu w 1821 roku.
Swój epizod w pochodzie mają napoleońscy żołnierze, którzy nieopodal miasta brali udział w potyczkach. Do grona gości dołącza cesarz Niemiec Wilhelm II, który tarnogórską ziemię odwiedził dwa razy. Barwnym elementem historycznej części pochodu jest grupa ułanów 3 Pułku Ułanów Śląskich, który w okresie międzywojennym był ozdobą miasta.
W części współczesnej korowodu zaznaczyły swą obecność orkiestry, szli uczniowie, strażacy i policjanci. Naszą szkołę w tej części reprezentowali uczniowie klasy liceum z elementami wojskowści, a także uczniowie technikum o specjalnościach: technik transportu kolejowego, logistyk, teleinformatyk i elektronik.
|